Z tej okazji uczniowie kl. VA i VIII B oddając hołd ofiarom tej agresji i bohaterskim obrońcom naszej wschodniej granicy i zorganizowali wieczornicę wspomnień, na którą zaprosili kombatantów ze Związku Sybiraków Zarządu Głównego w Świdnicy: prezesa Zygmunta Zelkę oraz członkinie: Wandę Budziszyn, Marię Iwanicką oraz Genowefę Homę. Spotkanie rozpoczęło się od przywitania gości przez uczennicę Katarzynę Cietrzewską oraz odczytania słów piosenki ks. Łukasza Krzanowskiego „Syberyjskie Anioły” przez ucznia Mikołaja Urbańskiego. Zapalono znicz i uczczono minutą cieszę pamięć wszystkich, którzy doświadczyli całej tej „Golgoty Wschodu” i przeszli tym szlakiem „syberyjskiej tułaczki”. Następnie odśpiewano Hymn Polski i zaprezentowano poezję sybiracką, m.in. wiersz T. Witosa „W rocznicę deportacji”, „Balladę zesłańców – sybiracki wagon pamięci” F. Konarskiego czy „Sybiracką prośbę”. Odśpiewano także „Hymn Sybiraka” przy akompaniamencie gitary Natalii Janiszewskiej oraz pieśni patriotyczne, którym przewodził szkolny chórek wraz z opiekunem i akompaniamentem Marcina Kutnego. Zaproszona sybiraczka Wanda Budziszyn odśpiewała zebranym wszystkie zwrotki „Ballady zesłańców – 10 lutego…”. Przypomniane zostały tragiczne losy tysięcy Polaków, którzy w wyniku sowieckiego najazdu na wschodnie ziemie II RP znaleźli się w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Prezes Związku Sybiraków Zygmunt Zelek opowiedział młodzieży losy deportacji swojej rodziny. Wspomniał, że 10 lutego 1940 r. na ziemię Rzeczypospolitej Polskiej na Kresach Wschodnich komunistyczny system totalitarny położył cień. W nocy, bez uprzedzenia, Sowieci okrążyli dom i dali jego rodzinie tylko kilkadziesiąt minut na spakowanie najpotrzebniejszych rzeczy. Następnie saniami odstawiono ich na stację kolejową, gdzie czekały tam nieogrzewane wagony towarowe, które tygodniami wiozły ich na Syberię. Opowiadał o strasznej podróży, o ciężkiej pracy, chorobach, śmierci najbliższych, przydziałach chleba, rusyfikacji dzieci, ale też ciężkim powrocie i życiu w czasach komunistycznej Polsce.
Spotkanie było wyjątkową, żywą, ale i bolesną lekcją historii. Uczeń kl. VIII B wspomina: ”Dowiedziałem się wielu nowych faktów historycznych. Byłem dumny z siebie i wszystkich organizatorów spotkania, gdyż dzięki nam Sybiracy czuli się wyjątkowo, tego wieczoru. Najważniejsze dla mnie jest to, że nasi ukochani Sybiracy wiedzą, że ich historia będzie żyła w nas i nigdy jej nie zapomnimy”.
Karolina z kl. VIII B. dodaje: „Dowiedzieliśmy się wielu nowych ciekawych informacji. Nasi goście byli przyjaźni i pozytywnie nastawni. Chwilami nawet żartowaliśmy. Było to dla mnie zaskoczeniem, ponieważ inaczej ich sobie wyobrażałam. Myślałam, że nie będą tak otwarci i chętni do rozmów. Mam nadzieję, że kiedyś się jeszcze z nimi spotkam”.
Magdzia z kl. V A podkreśliła: „To bardzo smutne, co ci ludzie przeżyli.”
Deportacje zazwyczaj miały tragiczny scenariusz, wielu Polaków nie powróciło do kraju, dlatego obchody święta Sybiraków i pamięć o sowieckiej agresji służą zachowaniu w pamięci tułaczego losu mieszkańców naszych Kresów Wschodnich.















