Przesuwa na górę strony
piątek, 19 grudnia 2025 Aktualności

200 lat dla Pani Namezji Ornat

Uścisk dłoni Pani Namezji Ornat przez wójta gminy

Pani Namezja Ornat to kolejna nestorka gminy Świdnica, która świętuje wyjątkowy jubileusz. Z okazji setnych urodzin szanownej jubilatki złożyli wizytę wójt gminy Świdnica Bartłomiej Strózik, przewodnicząca Rady Gminy Beata Szyszka oraz radna Władysława Pałkoń. Pani Namezja nie kryła wzruszenia wywołanego odwiedzinami gości. – Jestem bardzo przejęta Państwa wizytą – mówiła jubilatka, zdradzając przy okazji swój sekret na piękną cerę.

W tym wyjątkowym dniu na twarzy jubilatki można było wyczytać wyjątkową mieszankę emocji – uśmiech, który opowiadał historię jej życia, blask oczu, który świadczył o pełnym zadowoleniu z minionych chwil, a także łzy wzruszenia, przypominające o trudach i radościach, które towarzyszyły jej przez sto lat.

Pani Namezja Ornat z domu Tadowska, urodziła się 19 grudnia 1925 roku we wsi Pietryszki, gmina Podbrzezie, powiat wileńsko-trocki. Wychowywała się wraz z rodzeństwem: Felicją, Janiną, Marianem, Henrykiem i Czesławem we wsi Żukinka na terenie ówczesnego województwa wileńskiego (obecnie Litwa).

Jej młodość naznaczona była dramatycznymi wydarzeniami historii. We wrześniu 1951 roku została wraz z matką, siostrą Felicją oraz bratem Czesławem deportowana przez władze ZSRR do pracy przymusowej w rejonie wsi Abakszino w Krasnojarskim Kraju, na północnej Syberii. Powrót do Polski nastąpił dopiero w 1956 roku, dzięki wieloletnim i wytrwałym staraniom brata Mariana – byłego żołnierza, który od 1945 roku mieszkał już na ziemiach zachodnich Polski. Brat Henryk poległ podczas ofensywy na Berlin.

Po powrocie z zesłania rodzina początkowo zamieszkała w Sierpnicy koło Głuszycy Górnej, a następnie osiedliła się w Lutomii Dolnej, gdzie otrzymała mieszkanie w zamian za utracone ziemie na Kresach Wschodnich.

Wraz z mężem Michałem stworzyła od podstaw duże, prężnie funkcjonujące gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka. Dzięki niezwykłej pracowitości, konsekwencji i wytrwałości wielokrotnie otrzymywała listy gratulacyjne, dyplomy oraz wyrazy uznania za osiągnięcia w produkcji i dostawach mleka. Pomimo trudnych warunków i braku stabilizacji ekonomicznej w kraju, zdołała utrzymać gospodarstwo i ziemię aż do przejścia na emeryturę.

Sekretem długowieczności pani Namezji było zwykłe, normalne życie i ciężka praca. Jubilatka zdradziła również swój sposób na piękną cerę – z uśmiechem wyznała, że rzadko używała kosmetyków do makijażu.

100. urodziny Pani Namezji to sto lat pięknych wspomnień i niezliczonych chwil, które zapisały się w sercach bliskich i przyjaciół. Z tej okazji życzymy dużo zdrowia. Niech kolejne dni przynoszą Pani radość i poczucie spełnienia. Niech każda chwila wypełniona będzie serdecznością i miłością bliskich – życzyli samorządowcy gminy Świdnica.

Dziś, obchodząc piękny jubileusz 100-lecia urodzin, Pani Namezja pozostaje otoczona opieką córki, wnuczki i prawnuczki, a jej czujne oko wciąż dba o ład i porządek w gospodarskim obejściu. Dla najbliższych jest symbolem siły, hartu ducha, pracowitości i niezłomności, a jej życie stanowi niezwykłe świadectwo historii i ludzkiej wytrwałości.